Coraz częściej mówimy o tym, że ciało „mówi psychiką"
Że objawy somatyczne mogą maskować napięcie, stres czy depresję.
I to jest prawda.
Ale jest też druga strona, o której mówi się dużo rzadziej.
Nie wszystko jest „psychogenne"
Zmęczenie. Brak energii. Rozdrażnienie. Obniżony nastrój. Lęk.
To wszystko bardzo łatwo przypisać psychice.
Ale nie zawsze tam jest przyczyna.
Są choroby i stany somatyczne, które mogą wyglądać dokładnie tak samo jak depresja czy zaburzenia lękowe.
Ciało też może mieć swoje powody
Np.:
- Problemy z tarczycą
- Cukrzyca
- Niedokrwistość
- Niedobory witaminy D, żelaza czy ferrytyny
To wszystko może dawać:
- przewlekłe zmęczenie
- brak siły
- spadek nastroju
- trudności z koncentracją
I bardzo łatwo można to pomylić z problemem „psychologicznym".
Co warto zrobić
Zanim uznasz, że „to głowa" i psychika, warto najpierw dobrze sprawdzić ciało.
Podstawowe badania, które warto wykonać:
- hormony tarczycy
- morfologia
- poziom glukozy
- witamina D
- witaminy z grupy B
- żelazo i ferrytyna
I to nie jest nadmiar ostrożności. To jest punkt wyjścia.
Czasem to coś jeszcze
Chroniczne zmęczenie, które przypomina depresję, może mieć też podłoże neurologiczne.
I wtedy sama praca psychologiczna nie wystarczy.
Koniec
Psychika i ciało są ze sobą połączone.
Ale to nie znaczy, że wszystko zaczyna się w psychice.
Czasem może się zacząć w ciele.
I dopiero kiedy to wykluczysz, możesz naprawdę zobaczyć, z czym masz do czynienia.