Dlaczego mówisz „tak", kiedy chcesz powiedzieć „nie"?

Kobieta i mężczyzna rozmawiają przy stole — w dymku myślowym słowo „nie

Mówisz „tak".
Zgadzasz się. Potwierdzasz. Uśmiechasz się.
A w środku pojawia się coś zupełnie innego:

„Nie chcę."
„Nie mam siły."
„To za dużo."
„To nie jest w porządku."

Tylko że tego nie mówisz.

Na początku zwykle nic się nie dzieje. Świat się przecież nie zawali. Konfliktu nie ma. Ktoś jest zadowolony. Ty też próbujesz sobie powiedzieć, że „to przecież nic takiego".

Ale później zaczyna pojawiać się napięcie.
Zmęczenie.
Rozdrażnienie.
Poczucie bycia wykorzystywaną.
Cicha złość na innych.

A czasem też bardzo trudne do uchwycenia poczucie, że znowu „Cię nie dostrzegają".

Tylko że często problem nie zaczyna się od tego, że ktoś przekracza Twoje granice.
Problem zaczyna się wcześniej — w miejscu, w którym Ty sama nie pozwalasz sobie ich postawić.

Dlaczego to takie trudne?

Bo dla wielu osób „NIE" nie jest zwykłym słowem.
Bywa związane z lękiem.

Przed konfliktem.
Przed odrzuceniem.
Przed rozczarowaniem drugiej osoby.
Przed poczuciem winy.
Czasem nawet przed utratą relacji.

Dlatego automatyczne „tak" staje się sposobem na utrzymanie spokoju i bezpieczeństwa.
Tyle że to działa tylko na chwilę.

Na zewnątrz jest spokojnie.
A w środku napięcie rośnie.

I ono nie znika. Ono wraca.
Często pod postacią wybuchów złości, wycofania, chłodu emocjonalnego albo poczucia emocjonalnego przeciążenia, którego trudno już nawet wytłumaczyć.

Bo kiedy przez długi czas ignorujesz własne granice, zaczynasz tracić kontakt z tym, czego naprawdę chcesz i co naprawdę czujesz.

„Nie" nie musi być przeciwko komuś

Wiele osób ma poczucie, że stawianie granic jest egoistyczne.
Tymczasem zdrowe „nie" nie musi być przeciwko komuś.

Może być za Tobą.
Za Twoim czasem.
Twoją energią.
Twoimi emocjami.
Twoim poczuciem bezpieczeństwa.

I dopóki tego nie dostrzegasz, możesz zgadzać się na więcej, niż naprawdę chcesz. A potem żyć w narastającym poczuciu frustracji, którego źródło pozostaje niewidoczne…

Jeśli czujesz, że trudno Ci odmawiać i ciągle przekraczasz własne granice, zapraszam do rozmowy. Terapia to miejsce, gdzie możesz odkryć, czego naprawdę chcesz — i nauczyć się to wyrażać.

Umów konsultację